czwartek, 30 kwietnia 2015

Ambasadorka Le Petit Marseillais


Wczoraj zawitał do mnie kurier z ogromną paczką. Ponieważ niczego się nie spodziewałam z wypiekami na twarzy otworzyłam karton. W środku znalazłam przecudowną przesyłkę od Le Petit Marseillais! Nie myślałam, że dotrze tak szybko! 



W oczy od razu rzucił mi się piękny kartonik. Miałam przyjemnośc brać udział w kampanii dzięki stronie Rekomenduj.to i tamta paczuszka też się tak pięknie prezenowała. To fajnie, że marka dba nie tylko o zawartość paczuszki, ale też o to jak się ona prezentuje.


W środku znalazłam list powitalny i przewodnik ambasadorki. Wszystko otulone pięknym papierem od razu zabierającego nas na pola lawendowe w Prowansji. 


W środku czekało też miłe zaskoczenie - opaska zasłaniająca oczy ( swoją drogą bardzo dobrze wykonana, piękny i delikatny materiał, poduszeczki wypełnione masującymi kuleczkami od wewnątrz) by spróbować samemu odgadnąc jakie cuda dla nas przygotowano.


Paczuszka zawierała też ogromną ilość próbek! 


To te same, które otrzymałam w poprzedniej kampanii czyli żel pod prysznic o zapachu kwiatu pomarańczy i balsam do ciała z masłem shea.


Kto zgadnie jakie cudowne zapachy będę mogła przetestować? Dodam, ze idealnie wpasowały się w moje gusta! 


Dwa orzeźwiające zapachy, idealne na zbliżający się letni sezon. Otrzymałam żel pod prysznic o zapachu pomarańczy i grapefruita oraz żel o zapachu cytryny i werbeny.

Słodycz pomarańczy została przełamana cierpkością grapefruita - po prostu genialne połączenie. Olejek o zapachu werbeny mam i używam dosyć długo bo uwielbiam ten orzeżwiający aromat a w połączeniu z cytryną to po prostu bajka. 

Bardzo dziękuję marce Le Petit Marseillais za możliwość przetestowania tych świetnych kosmetyków.

A Wy, znacie i lubicie kosmetyki Le Petit Marseillais? 

Życzę udanego weekendu majowego i niech grill będzie z Wami :D 


niedziela, 26 kwietnia 2015

DressCloud

Dzisiaj chciałam Wam co nieco opowiedzieć o portalu, na którym jestem już od ponad roku.

Mowa o portalu DressCloud.






To po prostu przecudowne miejsce, w którym można wymieniać się inspiracjami, pochwalić zakupami, podzielić promocjami, porozmawiać, pośmiać się i poznać wspaniałych ludzi!

Portal stworzony jest przez administratorów, którzy wkładają ogromną ilość pracy w jego funkcjonowanie, dbają o swoje dresscloudowiczki, zapewniając nam coraz to ciekawsze atrakcje.

Na portalu tym zamieszczamy zdjęcia, tzw. Chmurki, w których pokazujemy swoje inspiracje, stylizacje, zakupy kosmetycznie i niekosmetyczne - jednym słowem wszystko :)


Na portalu prężnie działa forum, na którym można o coś zapytać, poprosić o radę, poinformować o jakiejś ciekawej promocji lub po prostu się wygadać! 


Czym zachwycił mnie ten portal? Atmosferą tworzoną przez grupę wspaniałych dziewczyn, które potrafią pomoć, doradzić, pocieszyć albo po prostu pochwalić ciekawe zdjęcie. Panuje tam tak fajny klimat, że nie chce się opuszczać tej strony. Fakt, że jest nas już tam tak wiele, i tak długo chyba o czymś świadczy :D 



Bardzo miłym dodatkiem są swopy - prezenty zazwyczaj kosmetyczne ale nie tylko, które można licytować za zdobyte kryształki. A co to te kryształki? To jakby wirtualna waluta, którą zdobywamy dzięki naszym chmurkom. Gdy spodoba nam się jakieś zdjęcie, klikając "fajne" przyznajemy mu kryształek. Otrzymuje się też kryształki w grach: Kole Fortuny i Zgadnij i Zgarnij, w które można zagrać raz na dobę. Otrzymujemy również kryształki za tzw. Post polecany przez DC i Post idealny. DressCloud organizuje też ogromną ilość konkursów, w których można wygrać bardzo atrakcyjne nagrody, a każda użytkowniczka biorąca w nim udział, zawsze nagradzana jest kryształkami. 




Swopy podzielone są na te zwykłe i premium - swopy premium może licytować użytkowniczka, która wykupi abonament - są to niewielkie pieniądze, lecz oczywiście nie jest to obowiązkowe.

Portal prężnie się rozwija, co chwilę wprowadzane są zmiany, z korzyścia dla użytkowniczek.

Zapraszam Was serdecznie do społeczności DressCloud - na wszelkie pytania chętnie odpowiem :) 

Życzę udanej, spokojnej niedzieli :) 







piątek, 24 kwietnia 2015

Kolejne świeczkowe zdobycze

Chciałam Wam pokazać kolejne świeczkowe zdobycze :)

Pewnie stwierdzicie, że lekko rzecz ujmując zwariowałam, bo ile można mieć wosków.

Macie rację :P Mam ich od groma, pełno nigdy nie zapalonych. To już jakiś rodzaj uzależnienia chyba :D

Tym razem zaopatrzyłam się w zapas mojej ukochanej bahamki i kupiłam troszkę unikacików. Szczególnie jestem ciekawa tych owoców leśnych, może być pysznie. 



Ponieważ kolejna wylosowana osoba się do mnie nie zgłosiła, zmieniam reguły.

Pierwsza osoba, która pod tym postem poda swój numerek z rozdania wygrywa nagrodę :)

Czekam na wiadomość i na maila: pizamka94@wp.pl

Trzymajcie się ciepło, korzystajcie z weekendu i pięknej pogody :) 




wtorek, 21 kwietnia 2015

Zakupy w Centro

Jeżeli macie w pobliżu swojego miejsca zamieszkania Centro - wybierzcie się tam jak najszybciej!

Biżuteria i akcesoria do włosów  za 2,99, rajstopy, legginsy, kapelusze za 4,99 i torebki za 59,99 :)

Myślę, że warto, bo biżuterię mają bardzo ładną :)

Ja kupiłam dwie pary kolczyków, legginsy i rajstopy :)






Nadal czekam na kontakt, od osoby, która wygrała w rozdaniu... Czekam do czwartku, w piątek wylosuję kolejną osobę. 

Pozdrawiam :) 



niedziela, 19 kwietnia 2015

Zakupy w Organique

Moje ostatnie zakupy w sklepie Organique.

Zaczęłam kupować tam woski, bo są tańsze niż w innych sklepach, a lubie czasem woski kupić stacjonarnie, szczególnie jeżeli nie znam ich zapachu.

Wybrałam cztery zapachy, dwa z nich są zapachami miesiąca zatem były jeszcze tańsze :D

-  Tarta Tatin - zapach z najnowszej kolekcji Cafe Culture - mnie nie zachwycił ale wyjątkowo spodobał się mojej drugiej połowie :P

- Pineapple Cilantro - połączenie ananasa i kolendry

- Orange Splash - mega intensywny kolor i zapach pomarańczy - boski!

- Sicilian Lemon - przyjemny cytrusowy zapach.

Opisze każdy zapach w kolejnych postach po ich wypróbowaniu


 :)

sobota, 18 kwietnia 2015

Ponowne wyniki

Ponieważ osoba, która wygrała w rozdaniu z okazji dnia kobiet nie odezwała się do mnie w sprawie wysyłki, wylosowałam kolejna osobę.

Jest to Teresa Mk! 

Gratuluję i proszę o kontakt mailowy: pizamka94@wp.pl



Miłego weekendu :) 

środa, 15 kwietnia 2015

Zakupy...


Kochani, jak mija Wam dzień? Ja napisałam dzisiaj egzamin z programowania obiektowego u chyba poszło nie najgorzej, wyniki za tydzień zatem czekamy :D

Dzisiaj chciałam pokazać Wam moje zakupy z zeszłego tygodnia. W Grazii można było znaleźć kupony rabatowe do ogromnej ilości sklepów restauracji itp.

Ja skorzystałam przede wszystkim z genialnego kuponu do drogerii SuperPharm - przy zakupie dwóch dermokosmetyków, otrzymałam na nie 40% zniżki. Wiecie z któregoś z poprzednich postów, że uwielbiam krem do twarzy z kwasem migdałowym marki Pharmaceris - uratował moją dosyć brzydką buźkę i dawno nie wyglądała ona tak dobrze. Krem kosztuje ok.40zł zatem nie jest może zbyt tani, ale jedno opakowanie wystarcza na ok. 4 - 5 miesięcy co daje nam malutką kwotę w przeliczeniu na miesiąc. Ja dzięki tej promocji zakupiłam te kremy w cenie 25zł/szt. Polecam je z całego serca




Dodatkowo otrzymałam do każdego kremu szampon do włosów w gratisie!


Szampon ma fajny rozmiar opakowania - poręczny i idealny np. na wyjazdy. Ciekawe jak sprawdzi się na moich włosach :)

Nadal czekam na maila od zwycieżczyni ostatniego rozdania - odezwij się do mnie ! 

Pozdrawiam Was cieplutko :)



sobota, 11 kwietnia 2015

Turkusowe niebo

Jaka piękna pogoda! Nareszcie czuć wiosną i to w tym najlepszym wydaniu!

Od razu chce się żyć :D

Dzisiaj krótka recenzja kolejnego zapachu - Turquoise Sky od Yankee Candle.

U mnie w postaci średniej świecy.

Jeden z bardziej intensywnych zapachów - mocny i wyraźny.

Od razu wyczuwalny jest zapach piżma, który ja osobiście bardzo lubię.

Jego intensywność i moc złamana jest świeżymi, morskimi aromatami - zapach pomimo intensywności jest bardzo orzeźwiający.

Czuć tu też jakby coś słonego.

Zapach naprawdę przenosi nas na piaszczystą plażę na tropikalnej wyspie - otoczonej słoną i wzburzoną wodą.

Ja lubię takie męskie i mocne zapachy.

Dementuję, jakoby miał to być zapach...kibelkowy - zupełnie taki nie jest :P

Ja polecam :)

Zapach można zakupić tutaj


A teraz wyniki rodania!

Maszyna losująca - czyli mój P. wybrał numerek 23 czyli użytkowniczkę o nicku:

tarxjant

Gratulacje! 

Czekam na maila od Ciebie: pizamka94@wp.pl do 15.04, potem wylosuję kolejną osobę. 

Ponieważ liczba zgłoszeń przekroczyła 50, otrzymasz również kosmetyk - niespodziankę :)






czwartek, 9 kwietnia 2015

OMGel!

Dzisiaj chciałam przedstawić Wam wyniki mojego testu lakierów do paznokci marki Sally Hansen - Miracle Gel!

Zazwyczaj firma, która wysyła nam produkty do testów, oczekuje raczej pozytywnych opinii - wiadomo. Ja postanowiłam jednak opisać dokładnie jakie mam odczucia i co bym poprawiła. Po kolei opiszę moje odczucia i wrażenia towarzyszące użytkowaniu tych produktów.

Tak wyglądał mój pakiet recenzentki:




Zawartość całkiem sympatyczna: 

- dwa lakiery Sally Hansen Miracle Gel: odcień 240 - B Girl oraz 380 - Malibu Peach
- Top Coat - nr 100 
- krótki przewodnik
- bony rabatowe do drogerii SuperPharm -50% na zakup Top Coatu ważne do 14.04

Wszystko było bardzo ładnie zapakowane. Kolory są świetne - idealne na wiosnę/lato, takie jakie lubię! 

Zorientowałam się, że koszt jednego lakieru to ok. 33zł, zatem, bynajmniej w moim odczuciu, wcale nie tak mało. 

Nie mogłam się doczekać testowania, bo obietnica idealnych paznokci przez 14 dni, bez konieczności wizyty w profesjonalnym salonie była bardzo obiecująca.

Na czyste i suche paznokcie nakłada się dwie warstwy bazy, nastepnie warstwę Top Coatu a naturalne światło ma załatwić resztę :D 

Buteleczki są spore, znajdziemy w nich aż 14,7ml produktu, zatem wystarczy na długi czas.

Moim zdaniem pędzelek jest za szeroki - mam dosyć wąskie paznokcie zatem malowanie tak dużym pędzelkiem przyspożyło mi nie lada wyzwania, zwłaszcza, że na taki pędzelek nabiera się za dużo produktu.

Lakier niestety nie ma idealnego krycia, pozostawia nieciekawe smugi - szczególnie ten brzoskwiniowy. Po nałożeniu dwóch warstw nadal nie byłam do końca przekonana.

Top Coat nadaje fajny efekt nabłyszczenia paznokci i lakier pokryty nim całkiem nieźle wygląda.

Niestety...u mnie paznokcie przetrwały tylko 4 dni... gdzie obiecywane 14? Nie robiłam niczego wyjątkowego jak generalne porządki, czy mycie okien zatem spodziewałam się dłuższego efektu. Niestety, nie obyło się bez poprawek. 

Lakier bardzo dobrze się zmywa i nie odbarwia paznokcia co jest ogromnym plusem.

Pozostaje ostateczne pytanie. Czy kupiłabym ten produkt? Za tą cenę, raczej nie, bo podobny efekt można uzyskać kupując lakiery za 10zł, a slogan " Żelowy manicure bez lampy UV" jest dla mnie zwykłym chwytem marketingowym. Czy jest to zły produkt? Nie! Bardzo duża gama kolorystyczna w ciekawych odcieniach zadowoli nawet najbardziej wymagającą osobę. Niemniej, moim zdaniem cena produktu nijak ma sie do jego jakości i ja spodziewałam się po prostu czegoś więcej.

Dobrnęłyście do końca? Macie, lubicie ? Dajcie mi znać w komentarzach! 

Wyniki rozdania już niebawem! 

#BeGelicious
#OMGel
#MiracleMani

Jeżeli jesteście z Bydgoszczy chętnie podzielę się kuponami rabatowymi, jeżeli jesteście zainteresowane - dajcie mi znać! 

Pozdrawiam :) 

środa, 8 kwietnia 2015

Konkurs North Fish

Kochani! Biorę udział w konkursie - nagroda główna to roczne wyżywienie! Idealna nagroda dla studentki :D

Będę wdzięczna za każde głosy!

https://apps.facebook.com/click_competition/18156/pl




Jutro postaram się dodać recenzję lakierów do paznokci OMGel od Sally Hansen :)

Dobranoc :) 


niedziela, 5 kwietnia 2015

Wesołych Świąt!


Z okazji Świąt Wielkanocnych, spełnienia najskrytszych marzeń i wszystkiego co najlepsze :* 






czwartek, 2 kwietnia 2015

Apple Chutney

Ostatnio coraz bardziej podobają mi się woski Kringle Candle - ich bardzo praktyczne i urocze opakowania, intensywność zapachu i fakt, że już są podzielone na części i wystarczają na dłużej niż Yankee Candle.

Ten zapach niestety był niewypałem - spodziewałam się tego ( wosk dostałam w ramach gratisu), bo nie przepadam za przyprawowymi zapachami a ten niestety taki jest.

Apple Chutney - liczyłam na coś w stylu szarlotki niestety to zupełnie nie to. Słabo czuję tu jabłko - bardzo przebija się aromat przypraw: cynamon, goździki i słodycz, może cukru brązowego, karmelu - coś w tym stylu.

Koleżanka bardzo go lubi, zatem powędrował do niej i wiernie jej służy.

Zapach jest bardzo intensywny, szybko rozprzestrzenia się po całym mieszkaniu.



Zapraszam do Zapachy Świata

środa, 1 kwietnia 2015

Kosmetyczna wymiana

Na portalu  DressCloud co jakiś czas można wziąć udział w ciekawych akcjach. Tym razem była to kosmetyczna wymiana - wymieniamy się kosmetykami które nie przypadły nam do gustu i po prostu stoja na półce. Ja jestem zachwycona moją paczuszką za co bardzo Ani dziękuję :*

Moja cudowna paczuszka  :*

- dwie myjki do ciała
- świeczka
- mydełko o właściwościach antycelulitowych <3
- komplet biżuterii
- lakiery do paznokci <3
- żel pod prysznic pomarańcza z czekoladą
- masło do ciała - lody melba
- cienie do powiek
- róż do policzków
- mini szamponik
- balsam wiśniowy
- sól do kąpieli balsam do ciała
- peeling do ciała
- kredka do oczu
- cień do powiek
- próbki i próbeczki
- świetna kartka

Bardzo, bardzo dziękuję :*