czwartek, 12 marca 2015

Jajeczko

Znowu mnie bierze choroba - kaszel mam okropny i po prostu się duszę. Jakoś nie mam ostatnio szczęścia.

Dzisiaj o produkcie, o którym ostatnio zrobiło się głośno - na blogach czy portalach społecznościowych. Mowa o EOSie i jego biedronkowej wersji.

Na oryginalnego EOS-ka troszkę żal mi pieniążków więc postanowiłam wypróbować tą biedronkową wersję.

Niestety byłam chora i gdy dotarłam do biedronki zostały tylko pomarańczowe, a miałam ochotę na ten jagodowy.

Balsamik ładnie pachnie, nie barwi ust i jest wygodny w użytkowaniu. Fajnie nawilża usta, trochę jak wazelina.

Ja jestem z niego zadowolona i myślę, że za taką cene jest to produkt wart uwagi.


Macie oryginalnego EOSa, wart jest swojej ceny? 

5 komentarzy:

  1. szybko zniknęły ze sklepów :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Opinie na jego temat są podzielone, jednak ja stawiam na Eoski :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mam jabłkowy jest koszmarnie sztuczny

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam czekoladowy i naprawdę mega żałuję, ze go w ogóle kupiłam. Okropny. :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komenatrz :)