sobota, 28 lutego 2015

Nie ma to jak pizza!


Kto z nas nie lubi pizzy? Z szynką, pieczarkami, brokułem, kurczakiem, ananasem, mozarellą, pomidorem, oregano. Pizza jest dobra ze wszystkim! 

Najlepsza, jest oczywiście taka domowa, ale co jeśli nie mamy talentu kulinarnego i wyrobienie ciasta to dla nas koszmar? A co jeśli nie mamy czasu na zabawę w wyrastanie ciasta lub po prostu nie mamy na to ochoty?

Ja korzystam wtedy z gotowych spodów do pizzy. Kupuję je w piekarni JARZĄB ( Świecie, Bydgoszcz) - ich cena to 2zł i są idealne dla 2 osób. 

Taki gotowy spód wystarczy posmarować ketchupem, przecierem pomidorowym lub dowolnym sosem...




posypać ulubionymi ziołami: u mnie to zazwyczaj oregano, bazylia lub zioła prowansalskie


położyć ulubione składniki, np. szynkę



kukurydzę...


i oczywiście ser! 


Pizzę piekę w piekarniku ok. 5 - 10 minut aż ser się rozpuści a ciasto lekko przyrumieni. 

Tak samodzielnie przygotowana pizza będzie pyszna i sycąca. Oczywiście to idealny sposób na zaoszczędzenie paru groszy, bo koszt takiej pizzy nie przekracza 10 zł :) 

SMACZNEGO!

środa, 25 lutego 2015

Aromatyczna kapiel.

Za mną pierwsza przespana noc! Czuję się już coraz lepiej i myślę, że do końca tygodnia będzie już dobrze.

Dzisiaj o produkcie, który bardzo umilił mi kąpiel.

Przepięknie wyglądająca i pachnąca babeczka/kula do kąpieli.

Dostałam ją w świątecznej edycji kosmetycznych paczuszek na portalu DressCloud.

Jest tak ładna, że aż żal mi ją było użyć :D

Pachniała przecudnie - bardzo intensywnie. Słodki zapach wypełnił całą łazienkę. Bardzo szybko sie rozpuściła i intensywnie zabarwiła wodę. Miałam poczucie ogromnego nawilżenia skóry, nawet na wodzie było widać taką warstwę olejków.  Jedna z lepszych kul do kąpieli jakie kiedykolwiek miałam. Gdy pojawią się w Biedronce znowu to chętnie sie na nia skuszę !



Niestety, trafiłam też na kulę, która zupełnie nie przypadła mi do gustu. Otrzymałam ją również w ramach jakiś kosmetycznych wymian.



Słodka, różowa w przeurocze serduszka na sucho pachniała bardzo ciekawie - jak lody malinowe.

Niestety - rozpuszczenie jej to była istna tragedia. Po wrzuceniu do wody zrobiła się twarda i zachowywała się nardziej jak kostka mydła a nie kula do kapieli. Nie pachniała wcale, nie zabarwiła wody i miałam poczucie wysuszenia i ściągnięcia skóry. Nie kupiłabym jej, by użyć jej po raz drugi.

A Wy jakie lubicie produkty do kąpieli? A może preferujecie prysznic? 

Pozdrawiam :) 

poniedziałek, 23 lutego 2015

Kolejne rozdanie u Kosti

U mnie antybiotyk poszedł w ruch i mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.

Tymczasem zapraszam was na bloga Kosti na kolejne rozdanie.

Za tego Kringla dałabym sie pokroić chyba :D


Trzymajcie się ciepło! 

niedziela, 22 lutego 2015

Choroba nie wybiera

Kochani, miałam w planach jakiś fajny post na temat świec Yankee Candle - jak prawidłowo palić, by jak najdłużej służyły ( co Wy na to? ) ale niestety dopadło mnie okropne choróbsko. Gardło boli okropnie a gorączka nie odpuszcza. Do tego jutro wracam na zajęcia na uczelnię - witaj kolejny semestrze! Gorzej już być nie może chyba :P

Zatem nowy post jak zacznę być znowu zdatna do użytku :D

Pozdrawiam i trzymajcie się ciepło :)

środa, 18 lutego 2015

Chcę na Bahamy!

Gdy na dworze tak zimno, ja strasznie tęsknię za latem. Dzisiaj stworzyłam sobie namiastkę gorącej plaży za pomocą  Bahama Breeze od Yankee Candle - posiadam go w formie wosku i samplerka.

Robię szybkie zapasy i czaję się na dużą świecę, bo niestety ten zapach zostaje wycofany :(

Jest to mój ostatni ulubieniec - kocham ten zapach całym sercem !



Genialne połączenie mango, ananasa i grapefruita od razu przenosi mnie na tropikalną wyspę.

Pachnie po prostu latem, wypoczynkiem i relaksem.

Aż mam ochotę wskoczyć w bikini i popijać kolorowego drinka leżąc na cieplutkim piasku.

Zapach jest mega intensywny! Czuc go od razu w całym mieszkaniu. Jest dosyć słodki, ale mnie nie dusi ( w przeciwieństwie do np. pink sands).

Polecam każdemu bo to po prostu idealny zapach na lato oraz zimę, by sobie to lato przypomnieć!

wtorek, 17 lutego 2015

Prezent od NIVEA i wynik rozdania !

Kochani ! Dzisiaj chciałam Wam pokazać nagrodę, jaką otrzymałam w konkursie "Jak się czujesz w swojej skórze" organizowanym przez markę NIVEA.

Jestem bardzo zadowolona z zestawu - idealnie wpasowuje się w moje gusta kosmetyczne!


 wszystko było bardzo ładnie zapakowane




otrzymałam dwa żele pod prysznic


szapon do włosów przetłuszczających się


mleczko do ciała


i matujący krem nawilżający z podkładem

Bardzo dziękuję za tak wspaniałą nagrodę ! To była świetna niespodzianka!



A teraz nie trzymam Was już w niepewności - nagroda z pierwszego rozdania trafia do....

kanwuję czytam testuję 

Gratuluję serdecznie i proszę o kontakt mailowy ( pizamka94@wp.pl) ! 



niedziela, 15 lutego 2015

WOLNOŚĆ!!!

Zatem misję: SESJA uważam za zakończoną powodzeniem.

Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa i trzymane kciuki.

Ja dzisiaj zaczynam odpoczynek, książka, spacery - tylko tego mi trzeba.

Jak spędziliście Walentynki? Ja wybrałam się z ukochanym do kina na "50 Twarzy Greya" - jako maniaczka książki nie mogłam tego przegapić.

Film jest całkiem fajny, obejrzałabym go jeszcze raz. Aktorzy poradzili sobie całkiem nieźle i muszę przyznać, że choć miałam na początku wątpliwości co do Jamiego Dornana, teraz uważam, ze świetnie się spisał.

Wiadomo, było kilka różnic w porównaniu z książką, kilku scen i wątków po prostu mi zabrakło, ale film był zabawny i emocjonujący, zatem polecam :)





Jakie są Wasze opinie? 

czwartek, 12 lutego 2015

Czytamy...


Dzisiaj troszkę inny post.

Chciałam napisać coś o moim gwiazdkowym prezencie, a mianowicie o moim czytniku e-book'ów.

Jestem tym urządzeniem zachwycona i nie wiem jak mogłam wcześniej bez niego żyć.

Sam sprzęt wygląda bardzo elegancko - mój Onyx Boox  C65 Storia jest w kolorze czekolady ze skórzanym etui. 

Czytnik jest lekki, mieści się w każdej torebce.

Wyświetlacz jest zupełnie matowy, zatem mam wrażenie jakbym czytała zwykłą papierową książkę, oczy się zupełnie nie męczą.

Czytnik obsługuje min. pdf'y zatem nie mam problemu z dostępem do książek. Na początku było w nim chyba z 1000 pozycji - lektury szkolne, wiersze i opowiadania.

W jednym małym urządzeniu mogę mieć tysiące książek, bez konieczności ich kupowania, polowania na nie w bibliotece i targania. 

Mozna dowolnie operować czcionką - jej stylem i rozmiarem, tak jak nam wygodnie. Czytnik sam dopasuje tekst do wielkości ekranu zatem nie trzeba kombinować z przesunięciem tekstu tak, by był cały widoczny.

Jestem tym sprzętem zachwycona i nie wiem jak wcześniej mogłam funkcjonować bez niego. Idealny dla osób lubiących dużo czytać.

Polecam ! 

Ps. Trzymajcie kciuki, jutro ostatni egzamin ! :) 




wtorek, 10 lutego 2015

Vanilla Lime


Witajcie :)

3/4 sesji już za mną, w piątek ostatni egzamin ( i zarazem niestety najtrudniejszy) i wolność!

Trzymajcie za mnie kciuki, jednocześnie dziękuję bardzo za wszystkie słowa wsparcia :)

Dzisiaj, znowu o zapachu. Ponownie niezbyt udanym.

Wosk Yankee Candle - Vanilla Lime.

Niestety, nie trafił do moich ulubieńców.

Jest strasznie ciężki i duszący - ja w nim czuję samą wanilię i to w najgorszym, śmierdzącym wydaniu.

Spodziewałam się zapachu w stylu kremu cytrynowego, niestety limonkę widzę tylko na naklejce i w kolorze wosku.

Fajny, dla osób lubiących słodziaki - mnie przyprawił o ból głowy...

Moim zdaniem nie jest zapach ani lekki, ani świeży...

Znacie ten zapach? Co uważacie?


środa, 4 lutego 2015

W poszukiwaniu jabłek...

Sesja ruszyła pełną parą, pierwszy zdany egzamin już za mną, lecz dopiero teraz zaczną się konkretne schody...

Dzisiaj chciałam Wam opowiedzieć o niezbyt udanym zapachu...

Wosk Yankee Candle - Macintosh

Niestety, trzeba to przyznać, ze Yankee Candle nie potrafi oddać zapachu jabłek - tych świeżych, soczystych, zerwanych prosto z drzwa.

Ich wersje są zawsze takie nijakie, mdłe, przesłodzone i sztuczne.

Ta niestety również nie powala - nie czuję tu świeżego jabłka, raczej to takie sztuczne, pryskane, za słodkie i zarazem mdłe.

Niestety, nie będzie to mój ulubieniec i nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek znajdzie się w moim kominku.

Zapach ten jest wycofany i nie ma czego żałować :)