czwartek, 15 stycznia 2015

Zapach Greya...

Panie i Panowie oto zapachowy ulubieniec ostatnich dni.

Grey od Kringle Candle !

Ten zapach jest po prostu cudowny.

Jest to mój pierwszy wosk od Kringle Candle i muszę przyznać, że jestem zadowolona.

Woski KC są troszkę droższe od Yankee Candle ale zarazem są chyba większe.

Wosk znajduje sie w poręcznym opakowaniu - łatwo można go powąchać "na sucho" i przechowywać.

Na obrazku możemy zobaczyć mężczyznę w szarym garniturze, który od razu przywodzi na myśl Christiana Greya.

Jako fanka książki ( i mam nadzieję już niedługo filmu) oczekiwałam bardzo wiele od tego zapachu.

Myślałam, że będzie bardzo męski.

Nie do końca taki jest aczkolwiek i tak bardzo przypadł mi do gustu.

Dla mnie to doskonale przemyślany zapach - wyważone połączenie męskich aromatów, mydła, czystości, cytrusów, piżma i drewna. Baza zapachu to wanilia i bób tonka.

Dla mnie pachnie Christianem Greyem wychodzącym spod prysznica.

Polecam wszystkim fankom tych nut zapachowych i oczywiście miłośniczek "50 twarzy Greya" :)


wosk zakupiony na stronie scented.pl

14 komentarzy:

  1. zapach musi być świetny ;)
    obserwuję i zapraszam :)
    http://natalia-testuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Kupiłam na stronie scented.pl...obecnie jest bardzo trudny do zdobycia

      Usuń
  3. Ten zapach musi być świetny, chętnie go wypróbuję, o ile będzie jeszcze dostępny w sprzedaży ;).
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że będę miała w przyszłości okazję go powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To na pewno musi być ciekawy zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam ten zapach!;D Zgadzam się,że pachnie jak Christian z pod prysznica;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama jestem ciekawa tego zapachu. Jestem w trakcie czytania, a właściwie kończę już książkę a w niedzielę idę na film :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komenatrz :)